Niby wirtualne, a wywołujące tyle emocji i uczuć. Czasem niepotrzebnie pochłaniające mnóstwo cennego czasu, innym razem stwarzające okazję do poznania przyjaciół...
Ileż to godzin spędzam w sieci poszukując różnych informacji. Ile z nich było rzeczywiście ważnych, a ile zupełnie bezużytecznych?
Dla jednych internet stał się domem, dla innych miejscem pracy czy
okazją do spotkań towarzyskich. Dla niektórych stał się miejscem
szukania Boga...
A czym jest dla mnie?