Witaj! Szczęść Boże!

Blog ten powstał po to, byśmy wzrastali w wierze zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego: U wszystkich ochrzczonych, dzieci i dorosłych, po chrzcie wiara powinna wzrastać. (...)Przygotowanie do chrztu stawia człowieka jedynie na progu nowego życia. KKK 1254

Wiara w Boga u naukowca?

F Tonnelat / Public domain

Zazwyczaj przyjmujemy zasadę, że sprawy religijne należy oddzielać od spraw ziemskich. Powstają dziwne stereotypy, karzące nam dokonywać wyboru albo jedno albo drugie. Wiara w Boga ma się przecież kłócić z uczciwością intelektualną i poznawaniem praw fizykalnych. Tymczasem w historii nauki odnajdujemy przykłady wybitnych myślicieli i odkrywców, którzy nie mieli problemów z pogodzeniem swojej drogi zawodowej z faktem istnienia Boga.


Taką osobą był André-Marie Ampère, francuski badacz zjawiska elektromagnetyzmu. To od jego nazwiska wzięto nazwę jednostki natężenia prądu elektrycznego. Obok badań nad elektrycznością zajmował się analizą zjawisk chemicznych. Odkrył nawet fluor, który dziśstosowany jest powszechnie w medycynie dentystycznej. Wielki uczony fizyk, chemik i matematyk ale także.... tercjarz franciszkański.

André nigdy się tego nie wstydził, choć jego życie nie obeszło się bez trudnych doświadczeń, wystawiających jego wiarę na próbę. Najpierw był świadkiem skazania na śmierć i zgilotynowania swego ojca, oskarżonego przez rewolucjonistów za działanie na szkodę państwa. Był to taki szok dla uczonego, że przez kolejnych 18 miesięcy nie mógł się zajmować w ogóle nauką. 
 
W 1796 poznał Julię Carron, z którą ożenił się w 1799. Z tego związku urodził się jego jedyny syn, Jean Jacques Ampère, późniejszy francuski filolog i historyk literatury. Żona zmarła pięć lat po ślubie, co bardzo pogłębiło religijność Ampère’a, który często czytał Biblię i pisma Ojców Kościoła.  Można powiedzieć, że doświadczony cierpieniem hiobowym nie tylko zachował wiarę ale nawet ją pogłębił.

Tak w jednym swoich listów wyraził się o spojrzeniu na świat wiary w Boga:

"Pracuj tak, aby cię duch modlitwy owiewał. Studiuj rzeczy tego świata, to jest twój obowiązek, ale patrz na nie tylko jednym okiem; niech drugie twoje oko będzie stale utkwione w Światłości wiecznej. Słuchaj uczonych, ale słuchaj ich tylko jednym uchem: niech drugie ucho będzie zawsze gotowe przyjmować słodkie natchnienia Przyjaciela Niebieskiego. Pisz tylko jedną ręką; drugą trzymaj się ręki Bożej tak, jak dziecko trzyma się ręki ojcowskiej. Niech dusza twoja, począwszy od dnia dzisiejszego, będzie w ten sposób stale zjednoczona z Bogiem i Jezusem Chrystusem. Mów do Niego: Błogosław mi, mój Boże" 
Zauważmy, że nie ma w tym przejawu deizmu, bardzo popularnej postawy w czasach oświecenia francuskiego. Deizm traktował Boga jako nieobecnego, który co prawda istnieje, stworzył świat ale się nim nie interesuje, nie ma na niego żadnego wpływu. Ampère mówi o Bogu bliskim, z którym można porozmawiać, mało tego porównuje go do Niebieskiego Przyjaciela. Wskazuje, że Bóg interesuje się swoim stworzeniem. Być może taką postawę czerpał z obserwacji świata naturalnego o którym katechizm Kościoła mówi że jest też drogą do poznania Boga.

Bierzmy pozytywny przykład od świadków wiary, którzy pokazywali, że wiara nie ma względu na osoby, a Bóg jest obecny pośród swojego ludu pomimo  przeciwności losu.


dk.ŁD


Źródło cytatu: L. Collin, Le Divin Modele, s. 176